Nasza historia zakupu domu od Freedomholding Investment

N

Zanim zdecydujesz się na zakup w inwestycji Wille Racławickie koniecznie przeczytaj co nas spotkało

Nasza historia zakupu domu w inwestycji Wille Racławickie jest nieco burzliwa. Ogłoszenie o realizacji nowej inwestycji znaleźliśmy w internecie, przyjechaliśmy na piękną działkę, na której nie było niczego i zakochaliśmy się w okolicy, parku, który dawał cudowny cień i już w głowie stawialiśmy naszą choinkę w rogu salonu przy pięknym narożnym oknie. Spotkaliśmy się z przedstawicielem dewelopera, który opowiadał nam o wspaniałej inwestycji, realizowanej z pasją, przez prezesa firmy FREEDOM HOLDING INVESTMENT, który buduje domy “jak dla siebie”. Przedstawił nam założenia, projekty i zaprosił do podpisania umowy rezerwacyjnej. Spotkanie odbyło się w biurze przedstawiciela, bez obecności dewelopera. Pozostawało kilka szczegółów, związanych z ustaleniem transz płatności, rodzajem podpisanej umowy, funkcji pompy ciepła i szczegółów aranżacyjnych. Przedstawiciel dewelopera zapewniał nas, że wszystko będziemy mogli ustalić przed podpisaniem umowy deweloperskiej. Co więcej obiecał nam spotkanie z prezesem spółki Michałem Mihułką do którego doszło kilka dni później. Oczywiście wpłaciliśmy zaliczkę w wysokości 10 000 zł, która gwarantowała nam podpisanie umowy… nie ustaliliśmy na tym etapie czy będzie to umowa deweloperska, czy umowa kupna/ sprzedaży domu. 

Wille Racławickie - freedomholding
ul. Bajkowa, Racławice Wielkie – moment rozpoczęcia rozów o zakupie domu

Spotkaliśmy się w “biurze sprzedaży” na terenie budowy. Prezes nie do końca znał nasze ustalenia z jego przedstawicielem i był nieco zdziwiony, że chcemy negocjować formę umowy, którą mieliśmy w przyszłości zawrzeć. Po czasie prezes spółki zwrócił się do nas już osobiście i przekonywał nas, że najlepszą formą umowy będzie umowa deweloperska, która nas zabezpiecza i daje gwarancję zakupu domu. Termin podpisania aktu notarialnego przesuwał się na prośbę dewelopera. Wówczas nie wiedzieliśmy, że próbuje on załatwić sobie otwarty rachunek deweloperski. 

Otwarty rachunek deweloperski oznacza, że deweloper może wypłacać transze (gotówkę) po zrealizowanym etapie budowy, co zawarte jest w umowie deweloperskiej. Taki rodzaj rachunku nie jest standardem na rynku deweloperskim przy pierwszej realizowanej inwestycji, mogą ubiegać się o niego deweloperzy, którzy mają już na swoim koncie jakieś realizacje. O dziwo Michał Mihułka, prezes firmy FREEDOM HOLDING INVESTMENT uzyskał taki rachunek od banku. Uznaliśmy, że uczciwie jest, że po zakończeniu danego etapu, może wypłacić należną mu transze za wykonane prace. 

wille-raclawickie-freedomholding-fundamenty

Podpisanie umowy deweloperskiej – Wille Racławickie

Po podpisaniu umowy deweloperskiej w kancelarii notarialnej Warczak – Mańdziak & Janicka w Sky Tower deweloper pośpieszał nas z zapłatą transz. Zakup naszego domu sfinansowaliśmy ze środków własnych, a kiedy prezes Mihułka dowiedział się, że sprzedaliśmy mieszkanie, zwrócił się do nas z prośbą o zapłatę jednej z transz o miesiąc wcześniej niż przewidywała umowa deweloperska, bo jak twierdził “nie ma za co budować”. Wielokrotnie wspominał nam także, że z uwagi na brak zainteresowania inwestycją musi korzystać z kolejnych kredytów, aby kontynuować budowę kolejnych domów, co oznacza, że wcale nie budował osiedla “za swoje” jak podkreślał w początkowych rozmowach. 

Z uwagi na fakt, że deweloper miał problem ze sprzedażą kolejnych domów zaoferowaliśmy mu pomoc i przygotowaliśmy dla niego kampanie w Google Ads. Pozostawaliśmy wówczas w bardzo dobrych stosunkach, a Pan prezes Michał Mihułka w przypływie pozytywnych emocji poinformował nas, że na naszej działce zakopane zostały święte przedmioty, które jak mówił, “cieszy się, że będą chronić dobrych ludzi”. 

Z czasem, kiedy prawdopodobnie pojawiły się problemy prawne z uzyskaniem pozwoleń na przyłączenie mediów, deweloper opowiadał nam o nich, ale jednoczesnie utrzymywał, że dom zostanie oddany w terminie zawartym w umowie. Mówił, że wszystkie problemy nie wynikają z jego winy, a winni są urzędnicy, ale nie podawał konkretów i nie informował nas o możliwych opóźnieniach w uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie lokalu.

Spotykaliśmy się na budowie wielokrotnie, dokonując ustaleń w sprawie zmian lokatorskich, za które deweloper Freedomholding Investment wystawiał nam faktury PROFORMA, które były przez nas opłacane na bieżąco.

Zamknięcie dostępu do terenu budowy 

Zbliżał się termin oddania domu, a my pojawiliśmy się na budowie z ekipami wykończeniowymi. W spotkaniach tych uczestniczył także prezes Michał Mihułka. Znał doskonale nasze ustalenia związane z terminami wykończenia i ani razu nie wspomniał o możliwych opóźnieniach. 

W połowie maja 2021 roku (na dwa tygodnie przed terminem przekazania domu ustalonego w umowie deweloperskiej) spotkaliśmy się na budowie. Wówczas zapytaliśmy dewelopera, czy dom ma  wszystkie przyłącza do mediów. Po raz pierwszy przyznał, że dom nie ma przyłącza do wody i kanalizacji. Zapytaliśmy zatem w jaki sposób mamy wykańczać dom. Odpowiedział, że na terenie budowy wstawi pojemnik na wodę “mauser”, z którego możemy czerpać wodę potrzebną do prac wykończeniowych, a nasi majstrowie muszą zabrać ze sobą wodę w “bidonie”, aby mieć dostęp do wody pitnej. Wówczas zapaliła nam się czerwona lampka. 

Postanowiliśmy skonsultować naszą umowę deweloperską z prawnikiem, który uświadomił nas, że zapisy wspomnianej umowy przewidują wysokie kary umowne, płatne przez dewelopera po nie przekazaniu lokalu nabywcom. W umowie zapisano, że za każdy dzień nie przekazania lokalu należy nam się 4 proc. wartości nieruchomości. Mając tą świadomość zwróciliśmy się do prezesa Freedomholding Investment z propozycją obniżenia końcowej wartości nieruchomości przez wzgląd na zawarte kary umowne. Prezes w rozmowie osobistej nie zgodził się na nasze warunki i obiecał podłączenie mediów do lipca 2021 r. Po spotkaniu skontaktował się z nami telefonicznie zarzucając nam próbę oszustwa, a w mailu poinformował nas o zamknięciu dostępu do budowy. 

Porady prawne

W związku z postępowaniem dewelopera zwróciliśmy się do prawnika z prośbą o poradę dot, dalszych kroków. Wystosowaliśmy kilka pism, na które otrzymaliśmy odpowiedź dewelopera. W każdym z pism zaznaczał, że opóźnienia nie są wynikiem jego zaniedbań, a naszych zmian aranżacyjnych, pomimo, że z końcem maja wszystkie zostały już wykonano, co udokumentowaliśmy materiałem wideo podczas wizyty na budowie. 

W kolejnych pismach zmienił swoją strategię komunikacji i twierdził, że opóźnienia nie wynikają z jego zaniedbań, a zaniedbań urzędników, którzy zagubili dokumentację działki, na której powstawała inwestycja. Należy też dodać, że są to klauzule abuzywne, jeśli deweloper za nic nie odpowiada, o czym poinformował nas nasz adwokat. 

8 grudnia 2021 roku deweloper realizujący inwestycję Wille Racławickie mailowo poinformował nas o zakończeniu prac budowlanych. Do odbioru lokalu doszło 27 kwietnia 2022 r. (prawie rok po terminie). Prezes Mihułka przekazał nam klucze do domu. Od tego czasu unika podpisania umowy kupna/ sprzedaży, pomimo że wszystkie warunki umowy deweloperskiej zostały przez nas spełnione. Wzywaliśmy dewelopera do wyznaczenia terminu podpisania w/w umowy za pośrednictwem wiadomości mailowych, telefonicznie oraz wiadomości sms niestety bezskutecznie. 

Deweloper zarządał od nas dopłaty do wybudowanego domu

29 lipca deweloper znalazł nasz numer telefonu i go odblokował w celu poinformowania nas, że umowa kupna/sprzedaży może zostać zawarta pod warunkiem dopłaty do ceny domu 200 tys. zł i podpisania aneksu do umowy deweloperskiej. Cena z umowy opiewała na 640 tys. zł. Z racji pandemii i wojny na Ukrainie ceny nieruchomości wzrosły. Zjawisko, z którym my osobiście mamy do czynienia nie jest rzadkością na rynku deweloperskim o czym poinformował nas nasz prawnik. Deweloperzy za praktykę przyjęli zrywanie zawartych wcześniej umów i sprzedaż domów po obowiązujących obecnie cenach. Prezes Michał Mihułka poinformował nas, że jeśli nie zgodzimy się zapłacić i podpisać aneksu do umowy deweloperskiej wystawi nasz dom na sprzedaż za 950 tys. i sprzeda nieruchomość w bardzo krótkim czasie, a jak znajdzie kupca, to rozwiąże z nami umowę deweloperską. 

Obecnie FREEDOM HOLDING INVESTMENT realizuje kolejny etap osiedla Wille Racławickie. Sprzedaje domy mniejsze, o niższym standardzie (już nie jak dla siebie) w znacznie wyższych cenach. Jeśli planują Państwo zakup nieruchomości od tego dewelopera zapraszamy do kontaktu z nabywcami pierwszego lokalu (pierwszy dom przy wjeździe na osiedle) w celu uniknięcia oszustwa, którego my doświadczamy. 

Wkrótce kolejne informacje o nieuczciwych praktykach przy sprzedaży domów w tej inwestycji.

Napisz do nas jeśli planujesz zakup w tej inwestycji.

About the author

Pierwszy Kupujący

Dodaj komentarz